Ostatnia aktualizacja 24.11.2009r.
MAGDA
strona główna aktualności galeria goście podziękowania historia
AKTUALNOŚCI

24.11.2009
W czwartek 26 listopada 2009 o godzinie 8.00 w kościele "u franciszkanów" - będzie odprawiona msza św. w intencji Magdy.
23.11.2009
Niestety od kilku dni stan zdrowia Madzi się pogarsza. Na dzień dzisiejszy moja żona nie ma siły już chodzić nawet z pomocą oraz samoczynnie poruszyć się nawet w łóżku. Każda czynność musi być przez nas wspomagana. Ja jako mąż podjąłem decyzje o zawieszeniu mojej pracy zawodowej i spędzamy te chwile razem w domu. Oczywiście jesteśmy wspierani wszelką pomocą rodziny, przyjaciół jak i lekarzem oraz pielęgniarką, którzy w każdej chwili nam pomagają.
Lekarze w Chinach jak i we Włoszech nie potrafią już nam pomóc i jesteśmy zdani tylko na wolę Bożą.

Kolejny raz dziękujemy Wam wszystkim za pomoc i miłe słowa w księdze gości.
Pozdrawiamy
18.11.2009
Dzisiejsza wizyta w klinice w Poznaniu była bardzo smutna, ponieważ dowiedzieliśmy się,że zrobiony dwa dni wcześniej tomograf ukazał swą najgorszą prawdę o Madzi chorobie. Niestety przerzuty rozwijają się i dalsza chemioterapia nie ma sensu jak twierdzi nasza prowadząca Pani doktor. Spowodowało by to tylko dalsze osłabienie organizmu, a jak widać bez efektu z walką z nowotworem.
Doszło do smutnego pożegnania z całym oddziałem i podziękowanie za prawie czteroletni okres leczenia. Zarówno my jak i Pani doktor nie umieliśmy ukryć naszych łez wzruszenia oraz wściekłości, że nic więcej już nie możemy zrobić.
11.11.2009
Dziś jest święto nie tylko narodowe lecz również Madzi ponieważ obchodzi ona 35 urodziny. Chociaż jest już trochę słaba to jak widać na zdjęciu dała się namówić na małe przyjęcie z tej okazji.
magda

27.10.2009
Madzia w zeszłym tygodniu od środy do czwartku była w Poznaniu w szpitalu gdzie miała podawaną kolejną chemioterapię, która jest kontynuacją tej podanej miesiąc temu we Włoszech. Ze względu na wysokie próby wątrobowe, które przewyższają dość sporo normę podana chemioterapia była trochę słabsza. Podniosły się także markery. Madzia czuje się cały czas podobnie, czyli ma trochę problemy z chodzeniem,lekkie bóle brzucha i bardzo rzadko wychodzi z domu. Na razie nic nowego nie możemy dla niej zrobić chociaż cały czas szukamy.
Gorąco wszystkich pozdrawiamy i kolejny raz dziękujemy za pomoc.
Michał, Madzia oraz Nikuś
05.10.2009
W zeszłym tygodniu wróciliśmy z Włoch do Polski. Magda przeszła chemioterapię dobrze bez jakichkolwiek komplikacji lecz ogólnie była słaba i zmęczona. Po dzień dzisiejszy czuje się podobnie i raczej nie wychodzi z domu ponieważ traci czucie w prawej nodze.
Najbardziej sprawia jej problem wejście po schodach. Niestety już kilka razy się przewróciła z tego powodu, ale na szczęście nic się złego nie stało. Przez kilka dni 2 razy dziennie Madzia dostaje w domu kroplówki na obrzęk guza w mózgu, który mógł powstać przez podanie ostatniej chemioterapii. Mamy nadzieje że obrzęk niedługo zniknie i wraz z nim Madzia ponownie odzyska czucie w nodze.
Spodziewaliśmy się, że w Klinice Uniwersyteckiej w Pavi lekarze mają dla nas jakiś cudowny lek, który nam pomoże w walce z rakiem. Niestety okazało się, że Madzia dostała chemioterapię dostępną równiez w Polsce, wiec kolejny etap leczenia czeka ją już w kraju.
Pomimo tego nie żałujemy naszej decyzji wyjazdu do Włoch ponieważ próbować będziemy zawsze i wszędzie!
Bardzo dziękujemy naszym przyjaciołom mieszkającym we Włoszech za pomoc i miły pobyt. Dzień przed powrotem do domu naszym przyjaciółkom udało się namówić Magdę na krótki spacer i kawę na wspaniałym włoskim ryneczku - jak widać Madzia potrzebowała cały czas pomocy.

Dziękujemy wszystkim za okazaną pomoc! Pozdrawiamy!
M.M.Mrówczyńscy

magda
25.09.2009
Madzia czuje się dobrze i dziś najprawdopodobniej wyjdzie ze szpitala.
Klinika Uniwersytecka - Pavia
magda magda
23.09.2009
Witamy wszystkich ponownie!
Madzia od niedzieli jest ze mną i z Nikusiem we Włoszech. W poniedziałek została przyjęta do Kliniki Uniwersyteckiej w miejscowości Pavia gdzie lekarze zalecili chemioterapię, której pierwszą serię będzie miała podawaną od środy do piątku.
Lekarze nie są pewni co do skuteczności tych leków. Jeśli będą one działać to czeka nas co miesiąc, przez pół roku wizyta tygodniowa w tej klinice. Niestety w przypadku Magdy nie można zastosować radioterapii hadronowej ze względu na niedawną radioterapię przeprowadzoną u nas w Polsce przed wylotem do Chin.
Pomimo,iż nie znaleźliśmy tu złotego środka na walkę z rakiem będziemy nadal walczyć i nie poddamy się.
Pozdrawiamy wszystkich serdecznie i dziękujemy za pomoc!

M.M.Mrówczyńscy

17.09.2009
Dla tych wszystkich, którzy nie mieli okazji zobaczyć programu "MY-WY-ONI" w TVP z udziałem Magdy zamieszczamy link do strony TVP gdzie można go zobaczyć.

zobacz film >>>
my-wy-oni
14.09.2009
Magda po konsultacjach w niedzielę 20 września jedzie do Włoch do kliniki, w której przeprowadzana jest radioterapia hadronowa. Wszystko zależy od badań, które lekarze będą przeprowadzać od poniedziałku. Jeżeli wyniki na to pozwolą wówczas Magda będzie poddana tej terapii.
05.09.2009
Od kilu dni - przeważnie rano Magda ma straszne bóle głowy dlatego od 7 września przebywała 3 dni w szpitalu w Poznaniu na oddziale onkologii gdzie otrzymywała kroplówki przeciw obrzękowe co przynosiło pozytywny efekt.
Ostatni wynik tomografu głowy oraz brzucha niestety nie wyszły zbyt dobrze. Co prawda po operacjach w Chinach dotyczących przerzutu do wątroby oraz narządów rodnych widać, że nowotwór stoi w miejscu i nie powiększa się, więc to dobry znak. Jednak w niektórych miejscach okazało się że choroba swoim biegiem stopniowo postępuje. Widocznie rakowe komórki szybko się uodporniły na chemioterapię dobraną tak starannie w Chinach.
W chwili obecnej czekamy na decyzję lekarzy w Chinach jak i w Polsce. Pojawiła się też nowa szansa na leczenie za granicą radioterapią hadronową niedostępną jeszcze w Polsce. Czekamy na odpowiedz prof. z kliniki we Włoszech. O dalszych losach i decyzji leczenia Madzi niedługo Was poinformujemy. Pozdrawiamy wszystkich gorąco oraz dziękujemy za każdą pomoc. Michał z Madzią.
01.09.2009
Madzia czuje się ogólnie dobrze jednak ze czasem traci czucie w nodze, przykładem może być ostatnie przewrócenie się mojej żony na betonowych schodach w mieście. Szczęście w nieszczęściu, że skończyło się tylko na siniakach i zadrapaniach. Lekarz twierdzi, że może to być spowodowane uciskiem nerwów w mózgu przez obrzęk przerzutu.
30.08.2009
Madzia w Polsce czuje się znacznie lepiej. Bóle głowy oraz brzucha są rzadsze ale nadal są. Apetyt ma zdecydowanie lepszy i od przyjazdu z Chin przytyła 2 kilogramy. Choć to nie dużo w porównaniu z tym ile straciła przez ostatnie 4 miesiące (18kg) - cieszy nas to ze zaczyna przybierać na wadze. Nadal bierze środki przeciwbólowe z dodatkiem morfiny, które pomagają jej prawie normalnie egzystować. 10 i 17 sierpnia Madzia otrzymała kolejne chemioterapie w szpitalu onkologicznym w Poznaniu. Teraz 1 września będzie przeprowadzona tomografia głowy i brzucha oraz badanie krwi. Po kilku dniach będą znane wyniki, które będziemy wysyłać do kliniki w Chinach gdzie lekarze podejmą decyzję co do dalszego leczenia i wyjazdu na kolejny etap leczenia. Przepraszamy za długą przerwę w pisaniu. Było to spowodowane awaria u nas internetu oraz mają pracą, którą musiałem nadrobić przez długi okres nieobecności w kraju. będziemy informować was na bieżąco co do dalszego losu leczenia mojej żony.

Zapraszamy równiez do oglądania reportażu o Nas w TVP1 w programie "MY WY ONI" w czwartek 3 września o godz.14.30.
Dziękujemy wam za wszystko i pozdrawiamy Michał z Madzią i Nikusiem.
Magda w domu ze swoim synkiem Nikusiem
magda
chemioterapia na oddziale onkologii w Poznaniu
magda

02.08.2009
Witamy! - Madzi pobyt w Polsce z pewnością służy, ponieważ więcej je i nie potrzebuje już kroplówek z jedzeniem. Niestety bóle brzucha, głowy i wymioty nie mijają. Moja żona,wraz z Nikusiem i przyjaciółką od czwartku do soboty odpoczywała na działce nad jeziorkiem nie daleko Gniezna gdzie naprawdę w ciszy i spokoju doszła do lepszej kondycji. Ja już niestety musiałem wrócić do pracy. Nikuś za to nie opuszcza nas nawet na krok obawiając się że zaraz mu gdzieś znowu znikniemy. Tak było parę dni temu np. jak Madzia poszła się kąpać a on tego nie zauważył, nagle przybiegł do mnie z płaczem gdzie jest jego mamusia? Po chwili pokazałem mu, że jego mama się kąpie i nigdzie nie zniknęła. Poza tym częściej się do nas przytula i każe to robić długo i mocno. W poniedziałek będę się konsultował z lekarzami w Poznaniu i będę wiedział czy zlecona chemioterapia przez Chińskich lekarzy zacznie się 7 sierpnia czy też może wcześniej będziemy musieli jechać na jakieś kroplówki wzmacniające lub dodatkowe badania. Pozdrawiamy serdecznie M.M.N.


Pierwszy etap leczenia w Tianjin - Dzień po dniu (7 czerwca - 27 lipca 2009)

niedziela, 7 czerwca 2009
Magda jest już w Chinach. Podróż przebiegła bez problemów.
poniedziałek, 8 czerwca 2009
Pierwsze badania i konsultacje, po których lekarze podejmą decyzję jak będzie przebiegać leczenie.
wtorek, 9 czerwca 2009
Madzia w poniedziałek przeszła wszystkie niezbędne badania i od dzisiaj rozpoczęła leczenie w klinice (dostaje kroplówki na wzmocnienie odporności itd)...Czuje się dobrze...jest "bojowo" nastawiona:)
środa, 10 czerwca 2009
Kolejny dzień upłynął na kroplówkach wzmacniających odporność. Jutro lekarze wykonają kolejne badanie PET.

Madzia

czwartek, 11 czerwca 2009
Dziś Madzia o godz.11.00 miała tomograf PET-CT, a później kilka godzin otrzymywała kroplówki mające poprawić kondycję jej organizmu. Na zdjęciu 14-sto piętrowa Klinika Onkologiczna, w której leczy się Madzia. szpital onkologiczny
piątek, 12 czerwca 2009
Kolejny dzień upłynął na wzmacnianiu organizmu przed właściwą terapią.
sobota, niedziela, 13 i 14 czerwca 2009
Kolejne dwa dni upłynęły bez większych zmian. Niedziela jest dniem wolnym kiedy nie są wykonywane zabiegi. Podobnie jak u nas :). Chińska Świątynia Korzystając z chwili wolnego - od leczenia niedzielnego popołudnia Madzia wraz z Mężem Michałem odwiedziła Chińską Świątynię .
poniedziałek, 15 czerwca 2009
Dziś w godzinach popołudniowych czasu miejscowego (rannych czasu Polskiego) miało zebrać się grono lekarzy aby podjąć decyzję odnośnie dalszej terapii Madzi. Jutro rano powinniśmy poznać ich decyzję. Na chwilę obecną Madzia czuje się dobrze.
wtorek, 16 czerwca 2009
W środę Magda będzie miała wykonywaną biopsię guza w wątrobie. W kolejnych dniach lekarze wykonają odcięcia chirurgiczne dopływu kanałów, którymi rozrasta się guz i przystąpią do jego zamrażania.
środa, 17 czerwca 2009
Dzisiaj Madzia była już od 8.00 rano w szpitalu. Od 11.00 - 13.00 lekarze wykonali biopsję przerzutu w wątrobie i odcięli dopływ krwi do guza co zapobiegnie jego dalszemu rozrostowi. Za kilka dni lekarze przystąpią do jego zamrażania. Ogólnie Madzia dziś czuje się dobrze - prosto po operacji zażyczyła sobie loda, a później zjadła pól małej pizzy. Dzisiejszą noc po zabiegu razem z Mężem Michałem - żeby Madzi było raźniej :) spędzi w szpitalu.
czwartek, 18 czerwca 2009
Wczorajszą noc w szpitalu Madzia spędziła spokojnie bez bólu.Madzia Rano otrzymała kolejne kroplówki wzmacniające. Po południu niestety ból zaczął dawać się we znaki i Madzia musiała wziąć leki przeciwbólowe. Bolą ją przede wszystkim miejsca, przez które była wprowadzona sonda oraz drugie gdzie pobierano kawałek tego"niegrzecznego chłopca" jak to mówi doktor"yyy".
Następne dni będą upływały na kolejnych kroplówkach wzmacniających organizm oraz kontrolowaniu Madzi samopoczucia i odporności. Jeśli wszystko będzie "oki" to w poniedziałek będzie wykonana kolejna operacja zamrożenie (krioterapia) guza w wątrobie, oraz dalsze zabiegi związane z pozostałymi przerzutami. Mniej więcej za tydzień leczenie będzie skierowane na guza w mózgu - ma to być chemioterapia. Jest to bardzo ważna sprawa ponieważ ten przerzut jest najgroźniejszy. Nie można było od tego zacząć ponieważ trzeba odczekać odpowiedni okres od niedawnej radioterapii. Pocieszający jest fakt, że badanie PET-CT zrobione przed wylotem do Chin i kolejne zrobione na miejscu są praktycznie bez zmian - naświetlanie spowodowało zatrzymanie kolejnych zmian w mózgu. Chemioterapia ma być również zastosowana na przerzut do kości.
"Dużo tego jeszcze przed nami i nie wiadomo kiedy się to skończy" pisze Mąż Michał.




piątek, 19 czerwca 2009
Piątek upłynął na wizycie w szpitalu i kroplówkach wzmacniających. Madzia przez cały dzień czuła się nieco gorzej - co jest wynikiem wcześniejszego zabiegu.
sobota , 20 czerwca 2009
Kolejny dzień kilka godzin Madzia spędziła na kroplówkach - tak będzie do poniedziałku. Dzisiejszy dzień był nieco lepszy pod względem samopoczucia i apetytu :). Jak zawsze Magda jest dobrej myśli, pełna optymizmu i chęci walki.
niedziela , 21 czerwca 2009
Dzisiejszy dzień w Tianjin nie przyniósł żadnych znaczących zmian, za to w Gnieźnie działo się dużo. Syn Magdy i Michała - Nikodem obchodził dzisiaj 3 urodziny. Dwie wspaniałe Ciocie Agatka i Agnieszka wyprawiły Nikusiowi super urodziny z tortem w kształcie samochodu. Dzięki wideo rozmowie rodzice mogli na żywo Synkowi zaśpiewać sto lat.
poniedziałek , 22 czerwca 2009
madzia_zamrażanie
Dzisiaj Madzia przeszła operację zamrażania guza wątroby (krioterapia w -100 stopni C). Operacja trwała ok. 1 godziny. Po zabiegu Magda była bardzo zmęczona i było jej zimno. Później czuła się już lepiej dzięki lekom przeciwbólowym. Dzisiejszą noc wraz z Mężem Michałem spędzi w szpitalu na obserwacji ze względu na możliwość wystąpienia gorączki.









wtorek , 23 czerwca 2009
W dniu dzisiejszym Magda czuła się dobrze. Gdy rano przyszedł lekarz spytać się czy czuje ból Madzia odpowiedziała, że nie wtedy lekarz uściskał ją z wrażenia! Tak też było przez cały dzień. Jutro o 7 rano będą wykonane badania krwi i podane kolejne kroplówki. Najprawdopodobniej będzie również wiadomo, kiedy będzie wykonana kolejna operacja.
środa, czwartek, 24 i 25 czerwca 2009
Wczoraj i dziś Madzia otrzymywała kroplówki wzmacniające. Czuje się czasami lepiej czasami trochę gorzej. Dzisiaj miała mieć oczyszczaną krew ale zabieg został przesunięty ze względu na nieprawidłowe wyniki badania krwi.
Nie jest możliwe każdemu z osobna podziękować. Ta strona jest po to by dzielić się wiadomościami o Madzi, ale również podziękować. Za serce, zainteresowanie i oczywiście okazaną Madzi pomoc. Łatwiej jest nam pokonywać codzienne zmagania z chorobą, wiedząc że zawsze Ktoś o nas myśli, pamięta i wspiera.
piątek , 26 czerwca 2009
madzia
Dzisiaj Madzia miała przetaczaną swoją krew. Polegało to na pobraniu krwi z jednej żyły przepuszczenie jej przez maszynę, która filtruje krew - zatrzymuje "złe krwinki" i wpuszczeniu jej przez drugą żyłę z powrotem. Poza tym została pobrana część krwi i za tydzień zostanie Madzi oddana po dodaniu do niej tzw. "pozytywnych krwinek".
Wiadomo już, że pobyt Magdy w Tianjin przedłuży się około 2 tygodnie. Wszystko zależy od dalszego toku leczenia.
Magdę i Michała spotkała również miła niespodzianka - gość z Polski, który przyjechał do Pekinu w sprawach służbowych i znalazł czas żeby ich odwiedzić. Przywiózł również Polskie smakołyki, których nie można kupić w Chinach.







sobota , 27 czerwca 2009
-
niedziela , 28 czerwca 2009
Dzisiejszy dzień nie przyniósł nowych wiadomości - ponieważ był to dzień wolny od zabiegów.
poniedziałek , 29 czerwca 2009
Kolejny dzień upłynął na kroplówkach wzmacniających. Kilka dni temu Madzi opuchła ręka, lekarze przestraszyli się, że w żyłach zrobił się zator dlatego też od kilku dni Madzia co 12 godzin dostaje dodatkowe zastrzyki przeciwko tworzeniu się zatorów. Na dzień dzisiejszy prześwietlenie jak i badanie krwi jest prawidłowe.
Od tygodnia w Tianjin panują dokuczające upały - temperatury przekraczają 30 stopni.
wtorek , 30 czerwca 2009
-
środa , 1 lipca 2009
Kolejny dzień Madzia otrzymywała kroplówki wzmacniające. Wczoraj bolał Ją brzuch - być może od guza znajdującego się w narządach rodnych dlatego otrzymała mocniejsze środki przeciwbólowe.
Dziś czuła się dobrze, więcej zjadła ale to wciąż mało. W tym tygodniu ma zostać naprawiony tomograf, dzięki któremu lekarze będą mogli przeprowadzić kolejną operację - wszczepienia inplantów radioaktywnych w okolice guza narządów rodnych (zastępuje to tradycyjną radioterapię zewnętrzną). Wiadomo jedno, że pobyt z pewnością, z każdym dniem się wydłuża, a co za tym idzie również koszty pobytu w Chinach.
Również w dniu dzisiejszym Magda i Michał odwiedzili Izabelę, od której zaczęło się całe przedsięwzięcie - to dzięki niej usłyszeli w TVP o możliwości leczenia Madzi w Chinach. Izabela miała kolejną operację zamrażania guzów (tak jak wcześniej Madzia). Magda i Michał podarowali jej duży bukiet kwiatów.
czwartek , 2 lipca 2009
Kolejny dzień bez zmian, kolejny dzień upałów. Magda czuje się dobrze, lekarze dodatkowo zalecili Madzi dodatkowo spożywanie białka, którego wg. ostatnich badań ma za mało.

Tianjin_klinika

piątek , 3 lipca 2009
Dzisiaj Magda również otrzymywała kroplówki wzmacniające. Dziś również ostatni dzień w szpitalu była sympatyczna koleżanka - Dunka Lisi, która była z Madzią na tej samej sali od początku jej pobytu. madzia_lisi Po 1,5 miesiąca pobytu w Tianjin wraca do domu.
Magda wciąż nie je zbyt dużo, czasami miewa również wymioty ale ogólnie czuje się dobrze.












sobota, niedziela, 4 i 5 lipca 2009
Kolejne dwa dni nie przyniosły nowych wiadomości z Chin. Magda otrzymywała kolejne kroplówki wzmacniające. Do tego mało je dlatego też od poniedziałku będzie otrzymywała dodatkowo kroplówki odżywcze. Najprawdopodobniej również w poniedziałek będzie wiadomo jaki będzie dalszy tok leczenia.
Do tej samej kliniki na leczenie przyjechała kolejna dziewczyna z Polski.
poniedziałek, wtorek , 6 i 7 lipca 2009
W poniedziałek jak i we wtorek Madzia miała oddawaną swoją krew co widać na załączonym zdjęciu.Madzia Czuje się dobrze, nie wymiotuje - jest to efekt odstawienia tabletek przeciwbólowych mających właśnie takie skutki uboczne.
Jutro będzie wykonana operacja polegająca na umieszczeniu inplantów radioaktywnych w narządach rodnych. Inplanty działają przez około miesiąc i mają za zadanie zniszczyć guz.
Po jutrzejszej operacji dalsze leczenie będzie się odbywać na oddziale chemioterapii. Po ostatniej biopsji z wątroby lekarze w laboratorium dobrali odpowiednią chemioterapię, która będzie najlepsza do zwalczania tego typu nowotworu. Wszystkie guzy to ta sama rodzina, więc chemioterapia ma za zadanie działać na wszystkie przerzuty.
Najważniejsze teraz to chemioterapia działająca na przerzuty do głowy i kości.








Wczoraj również Magda z Michałem odwiedzili Izę, która leczy się na innym oddziale.
Magda i Iza
Zobacz również historię Izy Sokołowskiej

link do strony Izy Sokołowskiej
Dzisiaj Madzię i Michała odwiedziła w szpitalu Pani konsul Blanka z Ambasady Polskiej w Pekinie. W razie jakichkolwiek problemów Magda i Michał mają się z nią kontaktować.
Magda
środa, 8 lipca 2009
O godz.18-tej Magda przeszła jak na razie już ostatnią operację. Magda mówiła, że była najgorsza ponieważ prawie 2 godziny musiała leżeć bez ruchu, a bolał ją kręgosłup od leżenia na plecach i czuła dodatkowo niewielki ból podczas operacji.
Lekarze wszczepili Madzi kilka małych inplantów radioaktywnych, wielkości główki od zapałki. Michał razem z żoną spędzili tę noc w szpitalu ponieważ po operacji Magda nie mogła wstawać, jeść ani pić, aż do rana.
Dzielna Daria tłumaczy Madzi, że musi wytrzymać jeszcze trochę nieruchomo
magda
Profesor Guu zastanawia się czy dobrze została umieszczona igła z inplantem koło guza
magda
Doktor Yyy wkłada kolejną igłę
magda
wszyscy lekarze obradują przed monitorem czy wszystko jest ok
magda
Madzia modli się w skupieniu, żeby operacja przebiegła dobrze
magda
czwartek, 9 lipca 2009
Dziś Magda zjadła tylko lekko strawną zupkę. Resztę jedzenia dostała w kroplówkach i teraz jest już w domu. Niestety cały czas boli ją brzuch i ma czasem wymioty, ale jak lekarz mówi, że to normalne objawy i znak, że inplanty już działają powodując na razie ich nabrzmienie od naświetlania.
Od poniedziałku Magda przenosi się na oddział chemioterapii, która ma potrwać około 2 tygodni. Kolejny tydzień Madzia będzie na obserwacji. Planowany powrót do Polski to 7 sierpnia.
Oby to była już nasza pewna data odlotu bo wszyscy tęsknimy za Rodzinami i przyjaciółmi, których jak się okazało mamy bardzo bardzo dużo. Najbardziej nie możemy doczekać się, aby przytulić naszego wspaniałego, dzielnego synka Nikusia. Z drugiej zaś strony jeśli to miało by nam dać 100% gwarancję, że Madzia będzie zupełnie zdrowa to możemy tu zostać nawet pół roku :)  mówi mąż Michał.
piątek, 10 lipca 2009
magda Kolejny dzień Magda spędziła 8 godzin w szpitalu na kroplówkach odżywczych - później całe popołudnie spędza w domu - nie ma na nic ochoty, ani siły. W szpitalu kiedy dostaje kroplówki smacznie sobie śpi, a Michał z Darią cierpliwie czekają koło jej łóżka.
Czekają również na poniedziałek, kiedy to rozpocznie się leczenie chemioterapią - jak będzie przebiegała i jak Madzia będzie się po niej czuła. Niestety apetyt cały czas Magdzie nie dopisuje, a bóle brzucha oraz wymioty cały czas jej dokuczają. Lekarze podają więcej kroplówek odżywczych w płynach co widać na załączonym zdjęciu.


















sobota, niedziela, 11 i 12 lipca 2009
-
poniedziałek, 13 lipca 2009
Wbrew oczekiwaniom Magda i Michał nie dowiedzieli się w dniu dzisiejszym o kolejnym etapie leczenia - nie było profesora z oddziału chemioterapii. Madzia otrzymała tradycyjnie już kroplówki wzmacniające i odżywcze ponieważ cały czas nie ma apetytu i miewa wymioty. Również męczą ją bóle. Nieraz Madzia powtarza nam w tym ciężkim bólu że mamy jej pomóc, a my z Darią jesteśmy bezradni, masując jej na zmianę raz plecy a raz brzuch bo te części ciała ją najczęściej bolą a masaż czasem pomaga. Lekarz nasz twierdzi że ten ból to cały czas dobra oznaka czyli jak Madzię boli to też "raczka" chodzi o te implanty, które powodują jego nabrzmienie od radioterapii. Dlatego, że znajduje się on blisko nerwu i przez to ten ból. Ponoć czas ma goić rany i niedługo ma być dobrze w co wierzymy.  pisze Mąż Michał.
wtorek, 14 lipca 2009
Dzisiaj przyszedł do Magdy lekarz, który prawdopodobnie będzie ją prowadził na nowym oddziale. Jutro ma być spotkanie z nowym profesorem, który ma przedstawić Magdzie i Michałowi dalszy tok leczenia.
Dziś również było spotkanie pożegnalne z dotychczasowym lekarzem i profesorem ponieważ Magda przechodzi na inny oddział. Profesor Guu oraz doktor Yyy zapowiedział,że nadal będzie śledził i konsultował leczenie Madzi z w/w oddziałem - wskazówki i opis leczenie już przekazał nowemu profesorowi po fachu. Wstępnie też zapowiedział, że jeżeli Magda będzie musiała jeszcze tu wrócić na kolejne etapy walki z tym "łobuzem" to Magda i Michał mają się z nim kontaktować. Dokładne wytyczne dostaną przed wyjazdem.

Pożegnalne zdjęcie z Profesorem Guu i doktorem Yyy
magda
środa, 15 lipca 2009
Dzisiaj Magda i Michał mieli spotkanie na nowym oddziale z nowymi lekarzami. Od jutra zaczyna się kolejny etap leczenia - chemioterapia. Nowy profesor jest bardzo miły - powiedział, że będzie robił wszystko co w jego mocy,aby pomóc Magdzie. Dziś Magda czuje się trochę lepiej i zjadła trochę fasolki po bretońsku zrobionej przez męża Michała :).
czwartek, 16 lipca 2009
Dziś Madzia miała pierwszą chemioterapię, było to aż 7 kroplówek. Magda spędziła od godz. 8.00 - 11 godzin w szpitalu. Wszyscy byli bardzo zmęczeni - w szczególności Madzia. Oprócz wymiotów i bólu brzucha nic poza tym Magdy nie bolało. Jednak sam fakt spędzenia 11 godzin w szpitalu spędzał jej jak i Michałowi i Darii sen z powiek. Nie ma jak to w "swoim" chińskim domku :) Magda i Michał mają nadzieję, że wytrzymają tak codziennie przez całe 2 tygodnie. W Tianjin panują potworne upały temperatura w dzień wynosi 37 stopni.
Magda podczas podawania chemii na nowym oddziale.
magda
wieczorny spacer - o godz.22 było jeszcze 28 stopni - nie było nic przyjemniej jak w dzień.
magda

piątek, 17 lipca 2009
Dzisiaj Magda otrzymała 5 kroplówek i dzięki temu spędziła trochę mniej czasu w szpitalu. Nie była to chemia, ale leki, które mają na celu dalszą walkę z tym "gościem". Kolejną chemię otrzyma za 8 dni. Madzia czuje się lepiej, ma mniejsze bóle i rzadziej wymiotuje. Jest w Świetnym humorze i jak zwykle się uśmiecha.
Dzisiaj cały dzień w Tianjin padał deszcz i temperatura spadła do 20 stopni - na zewnątrz zrobiło się o wiele przyjemniej. Magda, Michał i Daria poszli na spacer w deszczu :).

M.D.

sobota, niedziela, 18 i 19 lipca 2009
Kolejne dwa dni minęły. Magda czuła się raz lepiej raz gorzej. Miała lekkie bóle brzucha i wymioty. W niedzielę po 9 godzinach w szpitalu Madzia wróciła do "chińskiego" domu. MICHAŁ kupił kilka płyt z koncertów ulubionych piosenkarzy Madzi. Był to "strzał w dziesiątkę" - jak wrócił do domu Magda i Daria zaczęły śpiewać i tańczyć w rytm muzyki,ulubionego piosenkarza Madzi czyli Julio Iglesiasa. Do tego Michał ugotował na kolację biały barszcz, który wszystkim, a szczególnie Magdzie bardzo smakował.
poniedziałek, 20 lipca 2009
W poniedziałek nic nowego się nie wydarzyło. Madzia czuła się w miarę dobrze.
wtorek, 21 lipca 2009
Dziś trochę więcej niż zawsze Magdę bolał brzuch, miała niewielkie wymioty i bóle głowy. Pocieszający jest fakt, że dzisiejsze badania krwi w szpitalu były dobre. Lekarze mówili, że na 99% otrzyma kolejną chemioterapię. Magda i Michał obawiali się wcześniej, że badanie może wykazać zbyt małą ilość białych i czerwonych krwinek, które po chemioterapii giną w organizmie. Z tego wniosek, że podawane kroplówki odżywcze mają dobry skutek.
M.M - "Bardzo tęsknimy za swoim synkiem Nikosiem i on ponoć też bo ostatnio nawet popłakiwał za nami i powiedział,że on chce jechać daleko. Zapytany gdzie jest to daleko odpowiedział, że to tam gdzie jest mama i tata (od wszystkich,wie że jesteśmy daleko, wiec on chce też być daleko - z nami). Wiele byśmy dali żeby być teraz z nim ale musimy jakoś wytrzymać. Nikusiowi pomagają dwie babcie i dziadek oraz dwie wspaniałe nasze przyjaciółki Agataka i Agnieszka z rodzinami. Jak widać na zdjęciach przesyłanych nam prawie codziennie - dobrze im tam opieka wychodzi, ma dużo atrakcji, żeby nie myślał tak często o nas - jesteśmy Wam za to bardzo wdzięczni! "

nikuś

środa, 22 lipca 2009
Dzisiaj odwiedzili Magdę, Darię i Michała lecząca się w tym samym szpitalu Monika ze swoim przyjacielem Sebastianem. Ogólnie Magda czuła się w miarę dobrze.
czwartek, 23 lipca 2009
Dziś profesor zaskoczył zarówno Magdę jak i Michała wiadomością, że jutro Magda otrzyma już ostatnią kroplówkę z chemioterapią, a później przez 2 tygodnie będzie przerwa od szpitala i kroplówek. Kolejna chemioterapia przewidziana jest dopiero na 7 sierpnia, która ma trwać 10 dni. Teraz Magda z Michałem mają dylemat czy przyjechać na 2 tygodnie do Polski i wrócić na kolejną terapię w wyznaczonym terminie czy zostać i bezczynnie czekać dwa tygodnie na kolejną chemioterapię. Dobrym rozwiązaniem (o ile uda się kupić bilety) dla Magdy byłby powrót do Polski - z pewnością wzmocniła by się psychicznie i fizycznie będąc u siebie w domu ze swoim kochanym synkiem, rodziną i przyjaciółmi, których przecież tak długo nie widziała. Madzia czuła się dziś słabo miała bóle brzucha, wymioty oraz bolała ją głowa chwilami dość mocno. Tabletki pomagają tylko chwilowo - lekarze twierdzą, że mogą to być skutki uboczne po zastosowanej chemioterapii oraz to, że organizm walczy z rakiem - stąd ten ból.
Poranna wizyta w szpitalu i obiad w "chińskim wydaniu"
magda

piątek, 24 lipca 2009
Już wiadomo Magda, Michał i Daria wracają do Polski w niedzielę 26 lipca. Z Pekinu wylatują o godz.13.30 czasu lokalnego, a lądują w Berlinie o godz.17.30 czasu europejskiego. Teoretycznie podróż trwa po zmianie czasu 4 godziny ale w rzeczywistości trwa aż 10 godzin. Z pewnością nasuwa się pytanie dlaczego już teraz Magda i Michał wracają do Polski. Po konsultacji z lekarzem prowadzącym i przedstawieniu listy leków osiągalnych w Polsce lekarz poinformował, że nie ma przeszkód aby wrócić do swojego ojczystego kraju - a przede wszystkim do synka Nikosia, rodziny i przyjaciół. Z pewnością powrót poprawi samopoczucie Madzi - liczymy na szybką poprawę. Magda najprawdopodobniej zacznie 2 etap chemioterapii w Polsce 7 sierpnia i według chińskich planów skończy ją 17 sierpnia. Później mają być wykonane badania krwi i tomograf. Wyniki będą przesłane do Chin - wówczas chińscy lekarze podejmą decyzję jaki będzie kolejny eta trapi. Chińscy lekarze nie ukrywają, że będzie konieczność aby kolejny etap leczenia jak i chemioterapia, były wykonane ponownie w Chinach.
Wiadomo, że będzie potrzebna kolejna kwota pieniędzy,których już teraz zostało niewiele. Dlatego nadal potrzebna jest pomoc finansowa.
Nadal będziemy się starać poprzez stronę www.magda.gniezno.pl informować na bieżąco o kondycji Madzi oraz postępach w leczeniu także w Polsce!
"Masując bolący brzuszek Madzi obydwoje zasnęliśmy na kilka minut jak niemowlaki - dzięki za fotkę Daria!" + ostatnia kończąca się kroplówka dniu dzisiejszym jak i ostatnia w pierwszej wizycie w Chinach.
magda

sobota, 25 lipca 2009
-
niedziela, 26 lipca 2009
Magda, Michał i Daria są już w Polsce - po męczącej 10 godzinnej podróży.
poniedziałek, 27 lipca 2009
Jesteśmy już w domku z naszym kochanym synkiem Nikosiem. Podróż była wykańczająca i strasznie długa. Od 6 rana byliśmy na nogach,o 8 wyjechaliśmy do Pekinu. Na lotnisku byliśmy o 11,a wylot o 13.30.W berlinie 17.30 lądowanie,ale już europejskiego czasu (czyli dla nas już była godz.23.30). Tam czekali już na nas przyjaciele. Droga samochodem strasznie się dłużyła i zajechaliśmy dopiero po 23 (dla nas to już była 5 rano). Fatalna droga i autostrada w Polsce, która była remontowana i jechało się 60-80 km/h -od razu wiedzieliśmy, że jesteśmy w naszym kraju :) Radość była wielka jak w domku przywitali nas nie śpiący jeszcze kochany Nikuś, rodzice oraz małe grono przyjaciół. Nasz synek bez słowa nas przytulił jak by z niedowierzaniem, że to naprawdę my. Ja z Madzią od razu zalaliśmy się łzami ze wzruszenia. Po chwili nasz synek już był sobą i pytał się gdzie są obiecane prezenty - zabawki. Jak to dzieci. Poszliśmy spać po 1 (czyli dla nas 7). Całe szczęście Madzia przez całą drogę czuła się w miarę ok czasem tylko bóle brzucha oraz raz wymiotowała po skuszeniu się na słodkie "ptasie mleczko", częstowane przez naszych znajomych już w aucie. Teraz codziennie cieszymy się mogąc wieczorem kłaść się spać i rano wstawać z uśmiechniętym naszym dzielnym synkiem. Za kilka dni jedziemy do Poznania na badania, a 7 sierpnia zaczynamy chemioterapię kolejny 2 cykl. Możliwe,że tak jak wspominali lekarze w Chinach następny 3 cykl chemioterpii, będzie musiał być przeprowadzony w ich klinice. Ale o tym damy znać jak tylko coś się dowiemy.

najnowsze informacje - kliknij tutaj!


Naszą kampanię wspiera
Fundacja Anny Dymnej "Mimo Wszystko"
Numer KRS 0000174486
Dane KRS: FUNDACJA ANNY DYMNEJ MIMO WSZYSTKO
Fundacja Anny Dymnej „Mimo Wszystko”


Chcesz pomóc - masz stronę internetową umieść na niej banner wraz z linkiem.  banery > > >

p@weł